Kolejne dni spędzał praktycznie non-stop w studiu, a do domu wracał wyłącznie po to, żeby się przespać. Opuszczał sypialnię kiedy Tomek jeszcze spał, a gdy wracał mężczyzna również był już w łóżku. Czuł, że wystawia ich związek na próbę, a biorąc pod uwagę ostatnie kłótnie, miał jeszcze większe wyrzuty sumienia. Nie chciał, by ich relacja wyglądała w ten sposób, ale też bał się konfrontacji, dlatego rozciągał czas pobytu w studiu do maksimum, nierzadko opuszczając budynek jako ostatni, oraz skracał czas przebywania w domu do minimum. Przez kilka ostatnich dni praktycznie nie rozmawiali, jedynie spali w tym samym łóżku, a on przytulał się do mężczyzny chcąc tym samym uspokoić sumienie, że nie unika kontaktu fizycznego ze swoim partnerem.
Każdy dzień w domu wyglądał dokładnie tak samo. Pobudka, śniadanie i szybka toaleta, a po powrocie prysznic i spanie. W pracy zaś codziennie działo się coś innego, co prawda zawsze sprowadzało się to wyłącznie do kręcenia kolejnego filmu, ale każdy był inny i za każdym razem bzykał się z innym facetem...
Pamiętał jak Fabian opowiadał mu o swoim studiu i wspominał, że zatrudnia super facetów... i faktycznie tak było. Każdy kolejny mężczyzna, który towarzyszył Maćkowi na planie filmowym był niezwykle przystojny, dobrze zbudowany i często dobrze, a nawet bardzo dobrze obdarzony przez naturę. Sprawiało to, że chłopak czuł się jak w raju, bo nie dość, że mógł się na nich bezczelnie gapić, dotykać ich gdzie tylko chciał, to również z każdym z nich uprawiał seks, co prawda czasami było to nieco mechaniczne, ale mimo wszystko sprawiało mu to ogromną satysfakcję.
Z produkcją byli tuż za połową, a do nagrania został im jeszcze film z nauczycielem oraz orgia z kolegami ze szkoły w dwóch częściach, co łącznie dawało trzy filmy do ukończenia serii. Maciek starał się nie okazywać zmęczenia i każdego dnia z pełnym zaangażowaniem grał swoją postać, którą bardzo polubił i zaczął się z nią identyfikować. Często myślał, jak w danej sytuacji zachowałby się Łuki, chcąc nadać swojej postaci jeszcze więcej autentyczności. Znał scenariusz oraz oczekiwania Fabiana, więc za każdym razem uruchamiał najbardziej uległą wersję samego siebie. Musiał być tubo-uległy i całkowicie zdominowany przez mężczyznę, z który akurat grał. Wiedział jak to osiągnąć, za każdym razem prezentując swoje umiejętności doskonałego pasywa. To co robił imponowało wszystkim, w szczególności Fabianowi, który za każdym razem chwalił go głośno. Dzięki temu wyrobił sobie opinię tego najlepiej wytrenowanego pasywa, który pozwoli zdominować się każdemu, a jego pseudonim praktycznie od razu stał się jego imieniem. Nikt nie mówił do niego „Maciek”, a każdy zwracał się do niego „Łatwy Łuki”, „Łukasz”, „Łukaszek”, „Łuki”, „Łukiś” czy nawet „ten Łatwy”. Początkowo chciał każdego poprawiać, ale z czasem przywykł, że ta ksywka stała się jego nowym imieniem i tożsamością z jaką się identyfikował. Ostatecznie napawało go to dumą, gdyż oznaczało to, że świetnie odgrywa swoją rolę. Był łatwy, na prawdę łatwy i każdy o tym wiedział, a on sam był przeszczęśliwy ze swojego osiągnięcia.
***
Któregoś dnia, gdy wrócił do domu zastał Tomka leżącego na łóżku. Wyglądało to, jakby mężczyzna wyjątkowo na niego czekał. Zmęczony, ale zaintrygowany wziął szybko prysznic i wskoczył na łóżko, kładąc się obok niego. Przez chwilę milczeli, aż w końcu jako pierwszy odezwał się Tomek.
- Jak w pracy? - Zapytał neutralnym głosem, którego młodzieniec dawno nie słyszał.
- Fajnie... yyy... sporo się działo... - Sapnął głośno, chcąc pokazać, że jego praca jest faktycznie ciężka. - Już mamy nakręcone prawie wszystkie filmy... yyy... ostatnio codziennie nagrywaliśmy po dwa... yyy... więc było... intensywnie...
- Intensywnie mówisz? - Rzucił bez emocji.
- Yyy... taaak... no wiesz... gram w każdym z tych filmów... yyy... a aktorzy za każdym razem się zmieniają... ooo... może ci ich pokażę... - Podekscytowany wyciągnął telefon i uruchomił przeglądarkę internetową.
Strona internetowa studia „Męska Strefa” była w jego ulubionych, a odkąd Fabian mu ją pokazał systematycznie tam zaglądał czytając aktualne wpisy w „nowościach”. Tym razem od razu przeszedł do zakładki aktorzy, a na ekranie wyświetliły zdjęcia mężczyzn.
Fabian wytłumaczył mu co oznaczały ikonki przy każdym ze zdjęć, będące jednocześnie symbolami preferencji seksualnych: strzałka w górę - aktyw, dwie równoległe strzałki - uniwersalny, zaś strzałka w dół - pasyw, co zdawało się być dość intuicyjne.
- Yyy... tak... grałem już z tym... tym... tym też... - Wyraźnie pobudzony zaczął wskazywać zdjęcia mężczyzn. - Yyy... i tym też...
Na zdjęciach rozpoznał Irka grającego wujka, Huberta, który był ojczymem, również Igora czyli kuzyna. Ujrzał również mężczyznę, którego imienia nie mógł sobie przypomnieć, grającego dresa z sąsiedztwa, który miał na swoim zdjęciu symbol dwóch strzałek w górę. Pamiętał, że Fabian również o tym wspominał i wyjaśnił, że to oznacza bardzo dominującego aktywa, co faktycznie miało odzwierciedlenie w tym, co działo się na planie filmowym, gdy dresiarz z sąsiedztwa dopadł Łatwego Łukiego.
- Ooo... jest już nawet... moje zdjęcie. - Powiedział zaskoczony.
Przyjrzał się dokładnie swojej podobiźnie i przypomniał sobie sesję zdjęciową, w której brał udział tuż na samym początku swojej pracy. Fotograf zrobił mu kilkanaście zdjęć na kanapie, potem na krześle, przy ścianie oraz właśnie pod prysznicem. Zastanawiał się co kierowało Fabianem wybierając akurat to zdjęcie, gdy uświadomił sobie, że przy jego podobiźnie widniały dwie strzałki w dół. Z ciekawości zjechał na sam dół listy i zorientował się, że jako jedyny posiadał takie oznaczenie mimo, że przykładowo dwie strzałki w górę pojawiły się kilkukrotnie na innych zdjęciach. Nieco go to zadziwiło. Czyżby był jedynym, tak mocno uległym pasywem?
Uśmiechnął się sam do siebie czując tą nobilitację, gdy niespodziewanie Tomek zaczął całować go po szyi. Chłopak nie zorientował się nawet, kiedy zbliżył się do niego aż tak bardzo, ale w tamtej chwili wyjątkowo nie miał ochoty na pieszczoty. Był zmęczony i chciał po prostu położyć się spać.
- Yyy... nie... nie teraz, Tomek... - Mruknął cicho, co od razu spotkało się z niezrozumieniem.
- Nie teraz? A kiedy? - Odskoczył od niego. - Powiedz mi kiedy znajdziesz dla mnie czas?
- Nie dziś... yyy... proszę... jestem... yyy... po prostu zmęczony... - Próbował się wytłumaczyć.
- Aha, dla mnie nie masz czasu... ale jebać się z tamtymi mięśniakami to już tak! - Uniósł się jeszcze bardziej.
- Yyy... mięśniakami?... yyy... nie... to nie tak... oni... yyy... to... to... jest praca... - Spojrzał na jego wykrzywioną w złości twarz.
- A jak inaczej mam to rozumieć, co? Wolisz takich napakowanych i z nimi się dupczysz, a dla swojego chłopaka nie masz czasu... - Ogryzł się. - Czy ty wiesz jak to jest czuć się tym gorszym? Popatrz na nich! Sami przystojni pakerzy, nie to co ja!
- Yyy... ach... no dobrze.... przepraszam... to... yyy... zróbmy to... - Wypuścił powietrze z płuc rozkładając jednocześnie nogi, chcąc w akcie desperacji udobruchać Tomka.
- Heh! Czyli teraz będzie to seks z litości?! - Wstał poirytowany i krzyknął wychodząc z sypialni. - Co za kurwa żenada...

Przyznam szczerze że, ten odcinek równie dobrze mógłby być końcówka poprzedniego lub początkiem następnego. Bardzo mi przeszkadza kiedy czekam na nową część i dostanie coś takiego - krótki i mało wnoszący wpis.
OdpowiedzUsuńWolałbym poczekać dłużej i dostać coś dłuższego i lepszego.
Dłuższe czekanie jest bez sensu tak jak takie wpisy. Niestety ale mam wrażenie że autor wenę stracił a teraz na szybko coś wymyśla bo akurat ktoś przeczyta?? Szkoda blog był fajny pobudzał wyobraźnię a skończył byle jak....widzę że czekanie na wpisy nie ma sensu bo są słabe.
UsuńZdarzają się i "słabe" rozdziały... tak bywa. A co do "czekania" na kolejne wpisy to nie mam zamiaru po raz kolejny tłumaczyć Ci jak to wygląda z mojej perspektywy 🤷♂️
UsuńTe słabe rozdziały to masz w większości tej serii weź nie pisz glupot
Usuń