Przejdź do głównej zawartości

Całkiem Nowy Maciek V #9 (133)

            Każda siłownia była jego drugim domem, niezależnie od tego, do którego klubu uczęszczał. Tutaj zawsze czuł się jak u siebie. Dobrze znał sprzęt, który wszędzie był praktycznie jednakowy, a większość klientów siłowni miała swoje codzienne, charakterystyczne rutyny. Jedni skupiali się wyłącznie na swoim treningu z nikim nie rozmawiając, a inni utrzymywali typowo ziomalskie relacje witając się po kolei z każdym stałym bywalcem. Maciek należał do tych pierwszych.

Podczas treningu mógł oczyścić umysł oraz w samotności i spokoju zastanowić się nad tym co aktualnie go trapi. Również i tym razem miał o czym myśleć, bo niespodziewany i przedwczesny powrót Tomka mocno go zaskoczył. Jak się okazało było to związane z usterką pewnej maszyny oraz brakiem jakichś części zastępczych na stanie u producenta. W związku z tym przerwano instalację sprzętu i zarządzono ponowny wyjazd w delegację za kilka dni, gdy wszystko będzie gotowe do montażu. Tomek chciał wykorzystać tą okazję, by zrobić Maćkowi urodzinową niespodziankę i spędzić ten czas tylko we dwoje, jednak atmosfera popsuła się za sprawą dwóch osób - Fabiana oraz... Patryka.

Patryk, bo tak się nazywał młody mężczyzna, którego ujrzał Maciek przed ich domem, wywołał miedzy nimi pierwsze spięcie. Młodzieniec dokładnie przyjrzał się temu wysportowanemu, niewiele starszemu od niego oraz bardzo atrakcyjnemu mężczyźnie i od razu poczuł ukłucie zazdrości, gdy rozbawiony Tomek opowiedział mu o ich „sprzeczce” o bagaż, oraz kto go zaniesie do domu. Oczywistym dla Maćka było, że to właśnie Patryk wywołał zamieszanie chcąc zaimponować Tomkowi swym uprzejmym gestem. Chcąc się zrewanżować, Tomek zaprosił mężczyznę na kawę czy tam herbatę, ten jednak odmówił. Gdy Maciek postanowił dopytać od kiedy Tomek ma takiego „szofera”, mężczyzna uświadomił go, że Patryk odwoził go do domu praktycznie od samego początku odkąd Tomek się zatrudnił w firmie. Chłopak był mocno zaskoczony taką odpowiedzią, co spotkało się z żartobliwym, choć uszczypliwym komentarzem Tomka, że Maciek spędza za dużo czasu na kręceniu swoich filmów i nie interesuje się swoim partnerem. 

Również obecność Fabiana wprowadziła nieprzyjemną atmosferę, który z wyższością odnosił się do Tomka, wielokrotnie podkreślając jak świetnie prowadzi swój własny biznes, odnosi sukcesy i nie wyobraża sobie pracy na etat u kogoś, oraz wręcz gardzi osobami, które nie są tak zaradne jak on...

Teraz był sam na sam ze swoimi myślami. Biegł na bieżni patrząc tępo przed siebie i analizując wszystko krok po kroku. Tak niewiele czasu minęło, a wydarzyło się tak wiele...

Nie przyznał się Tomkowi co otrzymał od Fabiana na swoje urodziny. Po pierwsze nie chciał zrobić przykrości swojemu partnerowi, że dostał coś takiego od... kumpla. Wiedział, że seks z ciemnoskórym facetem to był tylko seks i Tomek na pewno by to zrozumiał, choć ten model był na prawdę wyjątkowy, a na jego widok Maciek od razu się podniecił. Potem jeszcze te kwiaty... Niby zwykły bukiet, ale czerwone róże i to w takiej ilości mogłyby zasiać ziarno niepewności u Tomka, czy aby Fabian nie jest kimś więcej niż tylko... kumplem? Przyjacielem? Chłopak czuł się dobrze, a nawet bardzo dobrze w towarzystwie tego nowo poznanego mężczyzny, chociaż coś z tyłu głowy mówiło mu, że robi źle, ale po prostu nie mógł tego przerwać. Chciał dalej utrzymywać tą znajomość, która szła w bliżej nieokreślonym kierunku.

Potem ten zabójczo-przystojny Patryk, który podobno codziennie odwoził Tomka do domu. Jak to możliwe, że nigdy wcześniej go nie widział? Maciek dobrze wiedział z czego to wynikało... po prostu coraz mniej czasu poświęcał Tomkowi. Ignorował  opowiadane przez niego historie z pracy, gdyż wydawały mu się być tak nudne i nieciekawe, aż z czasem po prostu wpuszczał je jednym uchem i wypuszczał drugim, myśląc wtedy o czymś zupełnie innym. Swój wolny czas poświęcał na szukaniu inspiracji do kolejnych nagrań, przeglądając zdjęcia i filmy z atrakcyjnymi facetami. Sam seks był tematem, który towarzyszył mu niemal bez przerwy i myślał o nim wielokrotnie w ciągu dnia. Tomek co prawda nigdy nie odmawiał mu seksu, a Maciek dodatkowo regularnie bawił się w samotności ze swoimi zabawkami, nagrywając przy tym nowe materiały, ponadto mógł też w każdej chwili umówić się z kimś na niezobowiązujące spotkanie, a jednak… to wciąż było za mało. Ciągle myślał o innych mężczyznach, jakby nie potrafił się nasycić. Nieraz zastanawiał się, czy nie jest to już rodzaj uzależnienia, skoro niemal wszędzie wypatrywał kogoś jeszcze bardziej pociągającego. Nawet tu, na siłowni, jego radar był cały czas aktywny... 

Miał wrażenie, że w ostatnim czasie widuje coraz więcej atrakcyjnych facetów, którzy również zwracają uwagę na niego. Sytuacji nie ułatwiał także Fabian, z którym kontakt nasilił się jeszcze bardziej. Mężczyzna nie robił sobie nic z tego, że Maciek był nie był singlem i bez skrępowania prawił mu komplementy w wiadomościach. Niektóre z nich bardzo mocno działały na wyobraźnię chłopaka i przypominały mu o tym, co wydarzyło się tamtej nocy, gdy tańczyli tak blisko siebie.

To wszystko było bardzo trudne przez co podniecony Maciek coraz bezczelniej wpatrywał się w męskie ciała pod prysznicem. Czuł przy tym nutkę adrenaliny i za każdym razem wyobrażał sobie, jak jeden z obecnych mężczyzn gwałci go na oczach innych, tutaj pod prysznicem. Znając swoją nieśmiałość nie wiedział czy faktycznie byłby skłonny posunąć się do czegoś takiego, by tak po prostu dać się wyruchać w miejscu publicznym, ale jego wyobraźnia bardzo tego pragnęła. Zastanawiał się nad tym, gdy nagle ujrzał bardzo obiecujący widok. Byli sami, nieznajomy stał tuż obok, a jego potężny kutas pęczniał z każdą sekundą...

Chłopak przełknął ślinę i oblizał wargi. Czuł, że był obserwowany, więc bez skrępowania spojrzał na twarz mężczyzny. Nieznajomy gapił się na niego, a po chwili lekko się uśmiechnął, tak jakby chciał dać mu jakiś sygnał. Maciek odwzajemnił uśmiech, spojrzał na jego sztywnego kutasa i zapragnął poczuć go w sobie...

***

Parking był dla niego dość nieoczywistym miejscem na takie zabawy, ale nie protestował. Otaczały ich samochody... mnóstwo samochodów, więc gdy wsiedli do jego pojazdu od razu poczuł się bardziej anonimowy i ukryty przed nieproszonym wzrokiem innych ludzi.

Nie rozmawiali praktycznie w ogóle. Mężczyzna po prostu rozsunął swój rozporek, a Maciek wyręczył go z całą resztą. Wyswobodził wielkiego kutasa z ograniczającego materiału bielizny i załadował go do ust, robiąc to co potrafił najlepiej.

Pochłaniał tego masywnego kutasa raz po razie, czując na swojej głowie sterującą nim dłoń mężczyzny. Oddał mu się w zupełności i pozwolił, by to on narzucał tempo. Właśnie to kręciło go najbardziej, bycie narzędziem w rękach faceta, który wie czego chce. Oddychał miarowo nie przestając obciągać, aż sztywny kutas całkowicie pokrył się wyciekającą z ust chłopaka śliną. Zdawało mu się, że kilka razy siorbał starając się zassać nadmiar śliny, jednocześnie nie wypuszczając penisa z ust, a kilka chwil potem nieznajomy wszedł w niego. W ekstazie zamknął oczy i cicho jęknął.

Uwielbiał to uczucie oraz tą świadomość, że jakiś penis go penetruje, a jeszcze bardziej podniecał go fakt, że był to całkiem nowy penis. Głupio było mu się do tego przyznać, ale bardzo go to kręciło. Czasami się tego wstydził oraz bał się krzywdzących komentarzy, ale każdy nowy kutas był nowym wyzwaniem, nowym odkryciem i nową przyjemnością. Teraz był w pełni skupiony na doznaniach i nie zastanawiał się co inni sobie o nim pomyślą. Było mu bardzo dobrze i chciał, by ta chwila trwała dłużej, jednak gdy otwarł oczy poczuł przeszywający go dreszcz.

Kilka metrów przed nimi stał młody i przystojny mężczyzna, który ze zdziwieniem i dezaprobatą w oczach patrzył się w jego stronę. Od razu rozpoznał Patryka...


Następny rozdział                     Poprzedni rozdział

Komentarze

  1. Patryk... :) Kolejny superbohater w życiu Maćka, który mu namiesza :) Czyżby też w końcu spenetrował dupsko Maćka? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich "znajomość" pójdzie w zupełnie innym kierunku i na pewno nie dojdzie do takiego zbliżenia 😆 ale owszem, postać Patryka będzie dość istotna w tej historii.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Całkiem Nowy Maciek III #30 (90)

               Nie wrócili ponownie do tej rozmowy, jednak „problem ” ten nie został rozwiązany. Maciek był świadom, że kwestia męsko-męskich kontaktów seksualnych jest dla taty tematem tabu, dlatego spodziewanym było zakończenie ich dyskusji w ten sposób, jednak chłopak nadal nie wiedział na czym stoi. Czy tata uważał go za geja? Czy może nadal stanowczo twierdził, że jego syn kiedyś (oraz w końcu!) znajdzie sobie dziewczynę, a „to ” co wydarzyło się z trenerem można uznać za swego rodzaju błąd, o którym należy jak najszybciej zapomnieć. Tego młodzieniec nie wiedział, gdyż nie przedyskutowali tej kwestii, a temat „odmiennej ” orientacji seksualnej swojego syna był na tą chwilę  dla taty nie do przeskoczenia. On sam często mówił o klasycznym modelu związku oraz rodziny i zawsze pomijał fakt istnienia osób homoseksualnych - nie negował, ale ignorował. Chłopak wiedział, że teraz nie jest czas na rozmowę o jego preferencjach seksualnych, ta...

Całkiem Nowy Maciek #12

               Maciek siedział przy stole gdy wujek poszedł otworzyć drzwi i odebrać zamówienie. Dziś na obiad była pizza. Lot, odnalezienie bagażów oraz powrót do domu w godzinach szczytu zajął im zdecydowanie więcej czasu niż zakładali, więc chcieli zjeść coś na szybko. Gdy na talerzach znalazły się wspaniale pachnące, trójkątne kawałki obaj zaczęli konsumować je w ciszy. Chłopak przespał praktycznie cały lot dlatego czuł się wypoczęty. Zaczął planować wspólny wieczór, tak jak robili to wcześniej - oglądając filmy. Miał ochotę sprawić wujkowi przyjemność i poszukać czegoś z jego ulubionych gatunków filmowych. Wyobrażał sobie jak siedzi na sofie w objęciach mężczyzny i razem zajadają popcorn. Spojrzał na wujka, który kończył ostatni kawałek pizzy przeglądając telefon, po czym wstał i zaczął rozpakowywać walizki. Sprawnie się z nimi uporał i już po chwili na podłodze leżał stos ubrań, który szybko wylądował w pralce. Maciek chciał przedstawić...

Całkiem Nowy Maciek IV #4 (94)

               Długo rozmyślał nad tym co usłyszał od pana Zbyszka, bo czy to możliwe, żeby pan Krzysztof był aż tak bezwzględny? Może tamten chłopak czymś zawinił, a znalezienie miłości tylko zaogniło konflikt? - zastanawiał próbując wyobrazić sobie szefa w takiej sytuacji. Zdecydowanie był to mężczyzna z zasadami, ale chłopak nie potrafił uwierzyć, że ten mógłby posunąć się do czegoś takiego i gnębić swojego pracownika. Przecież pan Krzysztof był kulturalnym facetem z klasą, ważył każde wypowiadane słowo i mówił w taki sposób, że chciało się go słuchać oraz wykonywać jego polecenia. Maciek był całkowicie oczarowany mężczyzną i nie wierzył w obraz awanturnika i aroganta. Tak, musiało być tam na rzeczy coś jeszcze - przekonywał się wchodząc do biurowca. To był pierwszy dzień jego pracy i nie znał tego budynku. Wszedł do dużego holu i ujrzał recepcję. Postanowił zapytać na jakim piętrze i gdzie dokładnie znajduje się biuro firmy „ Akropol ”. I...