Przejdź do głównej zawartości

Całkiem Nowy Maciek V #14 (138)

            Już tylko kilkanaście metrów dzieliło go od siedziby studia. Szedł rozglądając się po opuszczonej okolicy, która jego zdaniem zdawała się być odpowiednim miejscem na TAKĄ działalność. Odczuwał stres, bo w końcu był to jego pierwszy dzień pracy. W głowie cały czas odtwarzał sobie scenariusz oraz swoje kwestie. Nie miał zbyt wiele do mówienia, ale i tak obawiał się, że coś zapomni lub przekręci. Fabian zasugerował mu, że jeśli wymyśli jakiś ciekawy dialog, to jak najbardziej można go uwzględnić. On jednak wolał poprzestać na tym, co otrzymał do mężczyzny.

Na miejscu nie zastał zbyt wiele osób. Fabian przedstawił mu operatora kamery oraz dwóch innych mężczyzn zajmujących się dosłownie wszystkim, począwszy od oświetlenia, kończąc na strojach. Zastanawiał się jak to miejsce wygląda na co dzień. Czy zawsze jest tu tak spokojnie? Czy może akurat dziś nie mają zbyt wiele na głowie? To wszystko było dla niego takie nowe i nieco stresujące. Nie wiedział jak odnajdzie się w tej nowej dla niego rzeczywistości i czy uda mu się sprostać wyzwaniu. Choć seks, nawet taki udawany, nie stanowił dla niego problemu, to i tak miał obawy czy nie zje go trema. Najbardziej przejmował się oceną swojej „pracy” i tego wszystkiego co zaprezentuje. W końcu będzie go obserwował Fabian, oraz jego trzech pracowników. Nawet jeśli żaden z nim nie będzie w stosunku do niego krytyczny to istnieje obawa, że mogą zadrwić z niego w myślach, tylko... czy byłby w stanie wyczytać to z ich wzroku?

Zastanawiał się idąc za Fabianem, który opowiadał mu o ich standardowej rutynie. Zwykle zaczynają od omówienia planu działania, a następnie każdy zajmuje się swoją działką. Pracownicy techniczni przygotowują ewentualną scenografię (czymkolwiek by nie była), stroje oraz sprzęt do nagrań. Aktorzy zaś skupiają się na odpowiedniej rozgrzewce, przećwiczeniu kwestii... i oczywiście zapoznaniu się z wszystkimi, jeśli akurat kręcą film z kimś nowym.

- Irek, który zagra wujka, zaraz przyjdzie, więc niebawem się poznacie... a ja mam ci do przekazania jedną, bardzo istotną kwestię. - Fabian spojrzał na Maćka z pełnym skupieniem. - Bardzo zależy nam na czasie, żeby wyrobić się z promocją całej serii za jednym razem. Filmów do nakręcenia mamy aż dziesięć, w dodatku w bardzo krótkim czasie, więc plan jest dość ambitny. Zależy mi na twoim pełnym zaangażowaniu i dyspozycyjności...

- Tak... yyy... oczywiście... - Przytakiwał mu z przejęciem.

- Posłuchaj, Maciek... - Złapał go za ramiona i spojrzał prosto w oczy. - Niestety, ale... mamy tylko tydzień. Wiem... to jest bardzo mało czasu. Najbliższe dni będą bardzo intensywne, ale liczę na ciebie. Później ruszymy z kolejnymi produkcjami, bo chcę żebyś został moim topowym aktorem. - Mówił to szczerze i z pełnym przekonaniem. - Stawiam wszystko na jedną kartę, rozumiesz? Na ciebie.

- Tak... yyy... tak jest... - Patrzył mu w oczy i odwzajemnił uśmiech. - Obiecuję... dam z siebie sto... yyy... dwieście procent.

- Właśnie to chciałem usłyszeć. - Odpowiedział, po czym odwrócił głowę, gdy ktoś zaczął się zbliżać. - Ooo... a to jest właśnie Irek.

Maciek również odwrócił głowę, po czym wytrzeszczył oczy i niemal się zakrztusił na widok prawie nagiego mężczyzny, kroczącego w ich kierunku. Maciek był świadom, że niezależnie od tego kto będzie jego partnerem w tym filmie, to i tak postara się wykonać swoje zadanie najlepiej jak potrafi. Jednak nie podejrzewał, że ten tytułowy „wujek” będzie aż tak pociągający.

 

Dokładnie się mu przyjrzał czując narastającą ekscytację. Irek był dojrzałym i bardzo przystojnym facetem. Lekki zarost, szeroka szczęka, siwizna na skroniach oraz pięknie wyrzeźbione ciało sprawiły, że mężczyzna od razu mocno sobie u niego zaplusował. Zdawał się być bardzo pewny siebie przez co sprawiał wrażenie, jakby już nie raz grał w takich filmach i miał w tym spore doświadczenie.

- Dobry, szefie... - Przywitał się żartobliwie z Fabianem, po czym spojrzał na Maćka. - To ten nowy... Łatwy Łuki, tak? Irek jestem.

- Mm... Maciek... - Kiwnął głową i mruknął cicho, onieśmielony wyglądem mężczyzny.

- Fabian... powiedz mi... skąd ty go wytrzasnąłeś? - Uśmiechnął się zawadiacko, po czym złapał wydatną pierś chłopaka, orientując się w tej samej chwili, że nie zapytał go o pozwolenie. - Och... mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko...

- Yyy... nie... nie, proszę pana... yyy... - Wypiął swoją pokaźną klatę w stronę mężczyzny, a na jego twarzy od razu pojawiły się rumieńce. - Yyy... proszę bardzo...

- Mów mi Irek, tutaj wszyscy jesteśmy na ty. - Wtrącił miętosząc masywną pierś młodzieńca jeszcze przez chwilę. - No no no... nawet moja żonka nie miała tak pokaźnego i jędrnego biustu te... dwadzieścia lat temu? Gdy jeszcze wszyscy byliśmy piękni i młodzi, hahaha! - Zaśmiał się w stronę Fabiana. - Już mi się podoba ten twój nowy nabytek, hehe...

- Ja po prostu mam nosa. - Skomentował dumnie Fabian obserwując jak dłoń Irka ściska pierś chłopaka. - Już zapomniałeś jak ciebie zwerbowałem?

- Wiesz, gdybyś był w moim typie to pewnie wylądowalibyśmy wtedy w łóżku, ale miałbym przejebane w domu, jakby tylko się dowiedziała... hehe... - Dodał żartobliwie wspominając stare czasy. - Ty zresztą też byś miał przesrane... wiesz jaka ona jest...

Po tej krótkiej rozmowie zaczęli się przygotowywać, a zaintrygowany Maciek podpytał Fabiana jak to stało, że żonaty mężczyzna gra w gejowskich filmach porno. W odpowiedzi usłyszał, że spora część aktorów w studiu jest bi lub nawet hetero, a tą pracę traktują jedynie jako dodatkową formę zarobku. Chłopaka zastanawiało jak to jest, potrafić pogodzić ze sobą dwa, tak różne światy, gdyż w jego przypadku oba były niemal tym samym. Czy uprawiałby seks tutaj, w domu, czy jakimkolwiek innym miejscu ciągle byłby to kontakt fizyczny z jakiś facetem. Jak to jest być z kobietą, mieć żonę czy po prostu partnerkę i w międzyczasie uprawiać seks z mężczyzną w gejowskich filmach? Było to dla niego trudne do zrozumienia, jako że sam był stuprocentowym gejem.

Gdy niewielka salka, w której mieli kręcić film była gotowa, Maciek poczuł lekką panikę. To faktycznie się działo, a on zaraz zagra w swoim pierwszym profesjonalnym filmie. Przekonywał się, że nie będzie się to zbytnio różniło od zwykłego seksu poza... wyuczoną kwestią, ściśle nakreślonym scenariuszem, dodatkową widownią i... ponownie zaczął się bać, że zawiedzie i nie sprosta wyzwaniu. Nie chciał rozczarować Fabiana, który pokładał w nim swoje nadzieje.

Mam być jego topowym aktorem... nie zawiodę Fabiana i dam radę... dam z siebie wszystko i skupię się na zadaniu... to ma być podniecające... muszę podniecić każdego... wiem, że potrafię... więc po prostu to zrobię... oddam się Irkowi w zupełności... a on... on jest tak bardzo atrakcyjny i męski... dzięki temu będzie mi łatwiej... tak... będę jego... i doprowadzę go do orgazmu... i to nie raz! - powtarzał sobie w myślach starając się pobudzić do działania.

Chwilę później na planie zapadła cisza, a oni zaczęli. Maciek siedział na łóżku, a Irek wszedł do pokoju. Zagadał chłopaka o obowiązki domowe i inne bzdety, a potem zaczął się właściwy dialog.

- Wiesz Łukaszku... widziałem cię ostatnio z pewnym chłopakiem. - Powiedział Irek, mocno akcentując ostatnie słowa.

- Tak? Ja... mam wielu kolegów. - Odpowiedział Maciek, starając się pokazać niezrozumienie. 

- W to nie wątpię, ale ten jeden kolega zdaje się być... wyjątkowy. Takie odniosłem wrażenie. - Ciągnął wywód powoli zbliżając się do chłopaka.

- Wyjątkowy? Wujku... - Zapytał okazując zakłopotanie. - Nie... nie rozumiem...

- Myślę, że dobrze wiesz co mam na myśli... - Odpowiedział pewnym głosem, po czym położył dłoń na udzie Maćka. - Nie musisz mi odpowiadać. Twój sekret zostanie ze mną jeśli... zaprezentujesz mi dokładnie co wtedy robiliście.

- Eh... ale... chyba... - Maciek starał się pokazać ogarniającą go panikę oraz zmieszanie.

- Ciii... już spokojnie... jesteśmy sami... nikt nas nie zobaczy. - Irek sunął dłonią po udzie chłopaka, po czym dodał wymownie, wskazując na swoje krocze. - A teraz bierz się do roboty...

***

Po skończonej pracy Maciek nie odczuwał zmęczenia mimo, że zdarzyło im się kilka razy powtórzyć niektóre sceny. Był przepełniony energią, ekscytacją i nie mógł się doczekać kolejnego nagrania. Fabian był bardzo zadowolony z jego pracy oraz autentyczności Łatwego Łukiego, co tym bardziej dodało skrzydeł chłopakowi.

Czasu pozostało niewiele, a przed sobą miał jeszcze dziewięć kolejnych filmów, dlatego z prostej matematyki można było wywnioskować, że będą zmuszeni do nagrywania nawet dwóch dziennie. Wiedział, że to na nim spoczywa największy ciężar tego przedsięwzięcia, gdyż jako jedyny będzie grał w każdym z tych dziesięciu filmów, a pozostali aktorzy pojawią się tam tylko tylko raz. Musiał udźwignąć ten ciężar, co z jeden strony nieco go przerażało, a z drugiej bardzo motywowało. Ostatecznie to on będzie odpowiadał za sukces lub porażkę całej serii, bo to filmy o Łatwym Łukim, czyli o nim.

Gdy wrócił do domu postanowił zadzwonić do Tomka. Chciał mu opowiedzieć o swoim dniu i poznać jego zdanie, gdyż krótkie „Ok” w wiadomości niewiele mu mówiło. Rozmowy telefoniczne zwykle go stresowały i nie przychodziły mu naturalnie, nawet z jego chłopakiem, ale musiał z nim pogadać. Wybrał więc właściwy numer i zaczekał na połączenie.

- Cześć... Tomek... -  Zaczął niepewnie. - Myślałem, że... yyy... zadzwonisz drugi raz...

- Zajęty byłem... - Odpowiedział sucho bez przywitania się.

- Aha... yyy... ja też byłem teraz zajęty bo... yyy... zacząłem pracę... u Fabiana... tak jak ci pisałem. - Zrobił krótką pauzę w oczekiwaniu na jakiś uszczypliwy komentarz pod adresem swojego bliskiego kumpla, ale o dziwo to nie nastąpiło. - Bo... już dziś nagrywaliśmy pierwszy film... mamy... yyy... bardzo napięty grafik... bo będę musiał...

- Dupczyłeś się z nim? - Przerwał mu nagle.

- Yyy... co? - To pytanie mocno go zaskoczyło.

- To co słyszałeś. - Mówił stanowczym głosem. - Dupczyłeś się z Fabianem?

- Yyy... ja... - Zamurowało go i nie miał pojęcia skąd Tomek się o tym dowiedział, ale poczuł, że nie może kłamać, bo i tak zbyt długo ukrywał przed nim ten sekret. - Yyy... tak...

- Kiedy? - Pytał konkretnie, lekko podniesionym tonem.

- Ww... wczoraj... - Odpowiedział, uznając jednocześnie, że poranne obciąganie to nie nie „dupczenie.

- Wczoraj? Czyli było tego więcej niż raz?! - Krzyknął poirytowany. - Lizaliście się, też?

- Yyy... tak... - Potwierdził cicho.

- To ile tego było? Ile razy? - Dalej pytał podniesionym głosem.

- Dwa... yyy... dwa razy... - Odpowiedział zgodnie z prawdą.

- Tylko dwa? Jak mam ci uwierzyć skoro o niczym nie wiem? Dlaczego mi nie powiedziałeś? - Zasypywał go coraz bardziej niewygodnymi pytaniami.

- Bo... yyy... to... nic takiego... to... yyy... tylko... seks... - Kompletnie nie wiedział jak się z tego wytłumaczyć. - Yyy... i... to przecież nic nowego, że... spotykam się z kimś na... seks... to...

- Ale to ja musiałem o to zapytać! - Nie pozwolił mu dokończyć zdania. - Wcześniej mi o tym mówiłeś! A teraz?

- Ja... yyy... nie chciałem... - Był zagubiony i nie wiedział jak to wyjaśnić.

- Nie chciałeś się z nim przeruchać, czy nie chciałeś żebym się dowiedział? - Znowu mu przerwał.

- Nie... yyy... to nie tak... - Czuł, że pogrąża się coraz bardziej.

- Mam wrażenie, że to drugie... - Powiedział i od razu się rozłączył.

Odłożył telefon i poczuł, że w końcu się doigrał. Tak długo zwlekał z tą rozmową, a przecież mógł mu powiedzieć wcześniej, przekazać swoją wersję, lekko zmodyfikowaną żeby niepotrzebnie nie martwić Tomka tym... tymi... pocałunkami. Niestety nie wiedział co skłoniło Tomka do zadawania takich konkretnych pytań. Czyżby o czymś się dowiedział? Czyżby Fabian mu powiedział? Nie... to niemożliwe, oni nie przepadali za sobą, a Tomek był wręcz na niego uczulony, więc bardziej prawdopodobnym było, że po prostu będą się ignorować niż rozmawiać. Nie zmieniało to faktu, że Tomek się dowiedział i prawdopodobnie potraktował to jak zdradę...

 

Następny rozdział                     Poprzedni rozdział

Komentarze

  1. Jestem niepocieszony, liczyłem na to, ze scena seksu przed kamerą będzie bardziej rozbudowana :)

    No i też czekam na reakcję Tomka... Liczę że będzie solidna awantura 😈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałem żeby każdy rozdział był porno sceną, która będzie za każdym razem powielana. A Tomek będzie reagował hehe, tylko czy to coś zmieni? 😄

      Usuń
    2. No solidna awantura by wprowadziła trochę świeżości w dość nudną ostanio postać Tomka.

      Usuń
  2. Proponuję skończyć wątek bo opisy są coraz słabsze niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą

      Usuń
    2. Nie zmieniam fabuły na życzenie, tym bardziej że to idzie w konkretnym kierunku 😋

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Całkiem Nowy Maciek III #30 (90)

               Nie wrócili ponownie do tej rozmowy, jednak „problem ” ten nie został rozwiązany. Maciek był świadom, że kwestia męsko-męskich kontaktów seksualnych jest dla taty tematem tabu, dlatego spodziewanym było zakończenie ich dyskusji w ten sposób, jednak chłopak nadal nie wiedział na czym stoi. Czy tata uważał go za geja? Czy może nadal stanowczo twierdził, że jego syn kiedyś (oraz w końcu!) znajdzie sobie dziewczynę, a „to ” co wydarzyło się z trenerem można uznać za swego rodzaju błąd, o którym należy jak najszybciej zapomnieć. Tego młodzieniec nie wiedział, gdyż nie przedyskutowali tej kwestii, a temat „odmiennej ” orientacji seksualnej swojego syna był na tą chwilę  dla taty nie do przeskoczenia. On sam często mówił o klasycznym modelu związku oraz rodziny i zawsze pomijał fakt istnienia osób homoseksualnych - nie negował, ale ignorował. Chłopak wiedział, że teraz nie jest czas na rozmowę o jego preferencjach seksualnych, ta...

Całkiem Nowy Maciek #12

               Maciek siedział przy stole gdy wujek poszedł otworzyć drzwi i odebrać zamówienie. Dziś na obiad była pizza. Lot, odnalezienie bagażów oraz powrót do domu w godzinach szczytu zajął im zdecydowanie więcej czasu niż zakładali, więc chcieli zjeść coś na szybko. Gdy na talerzach znalazły się wspaniale pachnące, trójkątne kawałki obaj zaczęli konsumować je w ciszy. Chłopak przespał praktycznie cały lot dlatego czuł się wypoczęty. Zaczął planować wspólny wieczór, tak jak robili to wcześniej - oglądając filmy. Miał ochotę sprawić wujkowi przyjemność i poszukać czegoś z jego ulubionych gatunków filmowych. Wyobrażał sobie jak siedzi na sofie w objęciach mężczyzny i razem zajadają popcorn. Spojrzał na wujka, który kończył ostatni kawałek pizzy przeglądając telefon, po czym wstał i zaczął rozpakowywać walizki. Sprawnie się z nimi uporał i już po chwili na podłodze leżał stos ubrań, który szybko wylądował w pralce. Maciek chciał przedstawić...

Czy Maciek jest w końcu szczęśliwy?

          Seria czwarta dobiegła do końca! Ciekawi mnie jakie macie przemyślenia - czy to wszystko miało sens? Ostatecznie, po wielu perypetiach Maciek się zakochał i związał z facetem, który traktuje go jak swojego prawdziwego partnera i po prostu człowieka. Muszę przyznać, że bardzo miło pisało mi się całą tą serię, choć niektóre wątki okazały się być trudniejsze do wplecenia w fabułę, niż początkowo to zakładałem. Zakończenie pewnie można uznać za nieco spłycone i przyśpieszone, a mam na myśli tutaj przyjęcie oraz akceptację orientacji seksualnej przez rodziców chłopaka ... ale piszę tego bloga z zamiarem „pobawienia ” się fabułą, która ma być pikantna, podniecająca i przepełniona seksem. Pomijam aspekty „ edukacyjne ”, gdyż w moim odczuciu mogłyby one być zbyt nudne, a czasem nawet przygnębiające. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie :-) Jakiś czas temu wspominałem, że ta seria będzie ostatnią i układałem fabułę tak, aby wszystko zmierzało do w miarę szc...