Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

Całkiem Nowy Maciek V #22 (146)

               Spał niecałe cztery godziny budząc się co chwilę. Śniło mu się, że był więźniem jakiegoś zamożnego człowieka, który w ramach zapłaty oddawał go swoim usługodawcom, by zaspokajał ich cielesne potrzeby. Nie miał żadnych praw, a jego obowiązkiem było wykonywanie poleceń swojego władcy z pełnym zaangażowaniem i oddaniem, a jedynym wynagrodzeniem był jeden posiłek na dzień. Było to połączeniem koszmaru i niesamowicie podniecającego snu. Pragnął, aby jego fabuła nadal się rozgrywała, ale jednocześnie chciał to wszystko przerwać i odzyskać władzę nad swoim ciałem i losem. Jednak, gdy po raz kolejny otworzył oczy, a zegarek wskazywał wczesne popołudnie, c zując się bardzo dziwnie  postanowił w końcu opuścić łóżko. Dumał na tym dziwnym snem i uświadomił sobie, że ubiegłej nocy było niemal tak samo, z niewielką różnicą -  nie miał jednego właściciela, bo należał do wszystkich facetów w czerwonych maskach. Jego ciało było ...

Całkiem Nowy Maciek V #21 (145)

               Jego żona od samego początku była sceptyczna co do tego pomysłu, jednak gdy szybko zdobył popularność, a z każdym kolejnym filmem zaczął coraz lepiej zarabiać, temat  „wątpliwej ”  pracy w gejowskim studiu filmowym ucichł. Stał się to temat tabu, o którym się nie rozmawia i nie chwali się ani rodzinie, ani znajomym. On zaś podchodził do tego kompletnie bez emocji. To był tylko seks, czasem nawet bardzo przyjemny, gdy pobudzał wyobraźnię i zapominał, że jakiś facet właśnie mu obciągał. Nigdy się do tego nie przyznał, bo było głupio, ale uważał, że geje najlepiej obrabiali mu fiuta. W przypadku analu nie zauważał różnicy, bo męskie ciało kompletnie go nie podniecało... za wyjątkiem Maćka. Gdy zobaczył go po raz pierwszy od razu się pobudził, co bardzo go zaniepokoiło, dlatego starał się trzymać chłopaka na dystans. Celowo był dla niego oschły, ale nie potrafił być taki na dłuższą metę. Polubił młodzieńca, który był na p...

Całkiem Nowy Maciek V #20 (144)

               Gdy tylko zawitali do baru nadal miał mieszane uczucia względem... wszystkiego. Trudny okres w związku, nawał pracy w studiu, presja ze strony Fabiana by kontynuować udawany związek, pocałunki  z Wiktorem, a na końcu ta niespodziewana statuetka.  Te emocje były tak skrajne, że ciężko było mu skupić się tylko na jednym. Wiedział, że powinien zadbać o swoją relację z Tomkiem, ale ostatni raz widział Tomka, gdy ten był  na niego mocno wkurzony i wybiegł z domu  bez słowa wyjaśnienia. Planował do niego zadzwonić, ale obawiał się rozmowy, więc po prostu wysłał mu zdjęcie swojej nagrody z krótkim wyjaśnieniem, jednak partner  nie zareagował  i w żaden sposób  tego nie skomentował. Maciek czuł, że jest między młotem, a kowadłem, bo znał nastawienie Tomka do Fabiana,  pracy w studiu  i wszystkiego co się w okół tego kręciło, jednak nie zamierzał z tego rezygnować. Jego kariera właśnie nabie...